Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 11 kwietnia 2013

Rozdział25

....okazało się że to dziewczyny które przyszły na śniadanie.
Momentalnie zrobiły ci się czerwone czerwone policzki.
Niall zszokowany całą sytuacją nie wiedział co zrobić.
Po chwili takiego stania ukryłaś się z horanem w łazience.
Zaczęliście się głośno śmiać po czym ubraliście się w ciuchy które leżały w koszu.
Wyszliście z pomieszczenia po czym on poszedł do chłopaków którzy siedzieli w pokoju nikoli i louisa.
Ty skierowałaś się do kuchni gdzie czekały dziewczyny ;
-hej dziewczyny co chcecie na  śniadanie?-zapytałam po czym wszystkie zrobiły wielkie oczy-no co się stało?
-ty się pytasz jeszcze co!-odpowiedziała nikola
-no tak bonie wiem o co chodzi-powiedziałam kierując się do stołu
-prawie i spadł ci ręcznik!Wręcz stałaś tam prawie naga-wykrzyczała kinga
-właśnie prawie kinga-usiadłam przy stole
-to co że prawie!-krzyknęła monika
-dobra uspokój my się dziewczyny -powiedziała puailna
-wiecie co myślałam że mi bardziej ufacie!-krzyknęłam do nich-nie jestem pierwszą lepszą dziewczyną
Po tych słowach wybiegłaś z pokoju zabierając z przed pokoju portfel,komórkę i trampki.
Biegłaś przed siebie.Słyszałaś za sobą kilka niewyraźnych słów.
Lecz nie zwracałaś na to uwagi .
Dobiegłaś do schodów pożarowych.
Zbiegłaś po nich i wyszłaś na świeże powietrze.
Poszłaś do pobliskiego parku gdzie znalazłaś ukrytą za drzewami polane.
Usiadłaś na niej po czym spuściłaś głowę w dół.
Siedziałaś tak przez parę minut.
Słuchałaś szumu drzew ,śpiewu ptaków po czym poczułaś jakąś rękę na swoim barku.
Podniosłaś głowę i zobaczyłaś.................



MYŚLĘ ŻE PODOBAŁ SIĘ ROZDZIAŁ!!
KOMENTUJCIE A Z CHĘCIĄ PRZECZYTAM CO MYŚLICIE O MOIM BLOGU =D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz